Szukaj:Słowo(a): Trzech Braci
Sekcja: Problemy i porady Data: w 2 Kwi 2008, o 16:29
a ja mam trzech braci starszych... najstarszy starszy ode mnie o 14 lat (duzo nie?) kolejny starszy o 12 lat i trzeci starszy o 8 lat. dwoch najstarszych juz nie mieszka z nami maja swoje rodzinki a ten trzeci to spoko. w tygodniu teraz to z nim nie widze sie praktycznie nie rozmawiam bo nie ma kiedy a jak juz widze to sie czasami klocimy, czasami 'bijemy' tak na zarty ale ogolnie jest ok. zawiezie mnie na zabawe i przywiezie choc jest w innym miejscu. da czasami pare grosikow CZASAMI ale dobre i to jest wporzo. zawsze mi sie marzyla siostra starsza o rok albo 2 ostatecznie mlodsza ale teraz juz mi minelo to kiedy zrozumialam kim sa dla mnie bracia ktorych mam.
Sekcja: Newsy Data: 2008-05-26, 22:34
Wypowiedzi: 5
Wyświetlono: 871
Ojciec w pracy, matka wyszła; bracia spalili dom, bawiąc się zapałkami

Zabawa zapałkami była najprawdopodobniej przyczyną pożaru w domu w Obornikach w Wielkopolsce. Do szpitali trafiło trzech braci. Policjanci i strażacy nie mają wątpliwości - to było zaprószenie ognia. W domu chłopcy byli sami. Ojciec był w pracy, a matka gdzieś wyszła.

Jak wstępnie ustalono zapałkami lub zapalniczką bawiło się dwóch starszych braci w wieku 5 i 14 lat. Najmłodszy, niespełna roczny chłopczyk, był w tym samym pokoju.

Ogień zajął firankę i zaczął się szybko rozprzestrzeniać. Na szczęście pożar zauważył sąsiad, który wyprowadził dzieci na zewnątrz.

Dzieci i sąsiad trafili do szpitala w Obornikach. Najmłodszego z braci śmigłowiec zabrał do Poznania.

Wszyscy czują się dobrze i ich życie nie jest zagrożone.
Sekcja: Polscy wykonawcy nieznani Data: Kwiecień 20, 2007, 3:07 pm
Wypowiedzi: 30
Wyświetlono: 10976
Lubię melodyjność gitary.
Nic tak nie potrafi mnie uwieść jak jej śpiewność, tajemniczość...
stąd zawsze staram się dostrzec to – co warte jest większej uwagi.

Na pewno na tę uwagę zasługuje rodzinny zespół
[trzech braci Osojca] – O4D Blues Band.

Tu można więcej się o nich dowiedzieć:

www.o4dbluesband.eu

Umieścili tam kilka utworów, więc sami zobaczycie jak Jarek
wydobywa dźwięki, w które łatwo się zasłuchać.
Są młodzi, więc wszystko przed nimi.
Trzymam za nich kciuki i życzę POWODZENIA

Ps. Może już wkrótce zmienią zakładkę na 'znani' ... czego im życzę.
Sekcja: W terenie. Data: Czw, 08 Maj 2008 09:27
Wypowiedzi: 166
Wyświetlono: 38066
W temacie rajdu 17-to majowego.
Skoro mamy wyruszyć popołudniu
(po 15) proponuję start ze stacji kolejowej Podjuchy. Z centrum najłatwej jest dojechać pociągiem o 14:45 lub 15:45 z głównego. W Podjuchach jest o 15:15 lub 16:15. Łukasz, na którą godzinę dasz rade dotrzeć? Dostosujemy się.

Trasa. Taki pomysł mam żeby odwiedzić kilka ciekawych miejsc z zachodniej Puszczy, zrobić ognisko na szwedzkim młynie i pójść na zachód słońca na Akademickie. Trasa nie będzie ani długa ani trudna więc nawet lekko kontuzjowane osoby dadzą rade

Podjuchy PKP - urwosko z widokiem na Żydowce - przejście pod autostradą - Dęby Wartownicy - Morowce - Sobolowa Góra - Przełęcz Trzech Braci - Oczko Marzanny - Psie Pole - Szwedzki Kamień - Szwedzki Młyn (przerwa na ognisko) - ruiny sanatorium - przejście pod autostradą - wzgórze Akademickie (podziwianie panoramy Szczecina przy zachodzie słońca).

Ktoś ma jakieś uwagi?
Sekcja: W terenie. Data: Pon, 28 Lis 2005 11:28
Wypowiedzi: 3
Wyświetlono: 3902
Fajną Trasą jest trasa z podjuch w strone kolowa droga asfaltowa przez przelecz trzech braci , serce puszczy , stadnina kolowo , droga europejska , lasem do jakies wioski ( ) i spowrotem asfaltem do skrzyzowania asfaltowka do kolowa kolo serca puszczy odbijamy w lewo caly czas droga wzdloz pola golfowego , u podnoza gory binowskiej droga brukowana do głuchej helki nastepnie strzelnica i spowrotem podjuchy takie male koleczko , jak cos zalacze mapke .
ps tras jest wiele , lasem , drogą w strone bukowego , szmaragdowego , gline , binowo kazda trasa jest dobra jako tako wytyczonych sciezek niema zabardzo ale warto czasami zapuscic sie rowerkiem w nieznane i zastanawiac sie gdzie wyjedziesz
Sekcja: Miejsca Data: Sob, 28 Maj 2005 13:28
Wypowiedzi: 5
Wyświetlono: 5564
1. Na polnocny-wschod od jeziora Binowskiego (rozwidlenie szlakow zielonego i niebieskiego, za imejscem opisanym na mojej mapie jako Karczma) natknalem sie na cos wygladajacego na nagrobek malej istoty. Na tablicu nie bylo zadnej inskrypcji. Czy ktos wie moze cos wiecej o nim
2. Jakis czas temu na glownej stronie portalu bylo zdjecie innego kamienia nagrobnego z podpisem: "300 metrów na południowy-wschod od Przełęczy Trzech Braci". Na nagrobku, jesli mnie pamiec nie myli, byl napis o tragicznej smierci tego czlowieka chyba w 1936 roku. Czy wiadomo cos o nim lub jego smierci wiecej?
Pozdrawiam
Sekcja: Forum i strona www . Data: Pią, 04 Lis 2005 17:19
Wypowiedzi: 8
Wyświetlono: 5200
Nie jeszcze nigdzie nie sa publikowane. Mam ich okolo 150. Najlepiej udokumentowany mam szlak zolty od Smoczej do Kamienia Szwedzkiego; tj Socza dojscie do drogi Nadjeziornrj, Psie Pole, Ganek, przepust wodny przy drodze Chojenskiej i Kamien Szwedzki
Na czerwonym szlaku , przelecz trzech braci, sobolowa gora do drogi na strzelnice z drugiej strony, jeziorko Piasecznik maly wraz z bagienkiem oraz widok na Piasecznik duzy ze skraju lasu. Ponadto Brame Czwojdzinskiego, zrodeloko i troche zdiec z knieji
Sekcja: Ochrona przyrody i gospodarka leśna. Data: Sro, 16 Lis 2005 19:20
Wypowiedzi: 49
Wyświetlono: 23764
Przy okazji tego tematu chcialbym zapytac sie specjalistow o zasady eksploatacji zasobow puszczy. Ba jak ide czerwonym szlakiem pomiedzy przelecza Trzech Braci a Sobolowa Gora to mnie krew zalewa na dewastacje przeprowadzona przez samych lesnikow. Byl wyrab pozostaly pozostalosci po galeziowce, ktore calkowicie zniszczyly szlak na tym odcinku i kilka wspanialych miejsc widowiskowych. Zostalo pobojowisko.
I drugi temat. W Podjuchach i Zdrojach jest jakas banda holoty co sobie upodobala dewastowanie na motorach crosowych Puszczy dwa tychodnie temu to malo mnie nie potracil jeden z tych krosowcow. Chcialem prosic policje i straz lesna o interwencje ale absolutnie nie sa tym zainteresowani, choc im podalem przyblizone miejsce zamieszkania trojki z nich. Jak gdzie i kogo naciskac by te sytuacje zmnienic. Oni jezdza schematycznie prawie zawsze w tym samym miejscu. A lasy zrobily im jeszcze autostrade w okolicach przeleczy
Sekcja: Gdynia Grabówek - Szukam znajomych/rodziny Data: Sro Lis 01, 2006 19:37
Wypowiedzi: 95
Wyświetlono: 13655
Panie Arturze ja jak pan to miejsce dobrze znam mieszkałem na komuny do 19 lat teraz mieszkam w Poznaniu ale mam trzech braci w chyloni i witominie jak się spotykamy to wspominamy dawne czasy.Ale wracam do tematu ja mieszkałem koło Frał holi jesli to mijsce jest tobie znane to musimy się znac a byc może razem biegalismy po sampówie nie zadaje osobistch pytan po co upubliczniac zapraszam naGG piotr 6267027oraz piotr.luczyk@op.pl lub tel kom 607302812 .Szukam kolegów z tamtych lat miedzy innymi aby po wspominac ten wirtualny grabówek którego już nie ma a są napewno tacy co odezwą się po naszych opowiesciach .Na koniec zadam panu pytanie po to bym mógł okreslic pana wiek.Jak nazywł się stróż prawa na grabówku czekam na nastepne spotkanie piotr
Sekcja: Ksiązki Data: Czw Paź 12, 2006 7:30 pm
Wypowiedzi: 12
Wyświetlono: 4179
"Kawaleria kosmosu" to jedna z najlepszych książek S-F, strasznie ciekawie napisany traktat-manifest pacyfistyczny.
Jak to nie ma nikogo poza Lemem? A Jacek Dukaj, najlepszy chyba polski autor (polecam książki takie jak "Extensa", "Czarne oceany", "Perfekcyjna niedoskonałość", naprawdę, genialne S-F, światowej klasy), a Rafał Kosik ("Mars, "Vertical"), a Adam Wiśniewski-Snerg, a Janusz Zajdel (odpowiednio choćby, żeby wymienić najsłynniejsze, "Robot" i "Limes inferior"), że wymienię tylko polskich autorów...
NIe można też zapomnieć o takich klasykach gatunku, jak Isaakow (autor choćby "Ja, robot" i twórca trzech praw robotyki), Elisabeth Moon ( choć dla mnie jest raczej rzemieślnikiem, niż artystą w swej twórczości), czy też słynni bracia Strugaccy (tak, piszą również S-F).
Stwierdzenie, że nie ma dobrych autorów i książek, to chyba wieeeelkie niedopowiedzenie, ale rozumiem, iż ten temat ma na celu wskazanie takowych?
Sekcja: Obiekty przemysłowe i ruiny Data: Pon Sie 20, 2007 6:50 am
Wypowiedzi: 33
Wyświetlono: 2922
Witam,

To i ja dorzucę parę swoich fotek, tym bardziej, że także dotyczą obiektów na Dolnym Śląsku.

Nowina – stary piec wapienniczy o trzech paleniskach z 1797 r. Kiedyś własność cystersów z klasztoru w Henrykowie.

Gębczyce – dwa wapienniki z 1858 r. Obecnie obok powstało nieźle prosperujące gospodarstwo agroturystyczne.

Jawornik – kolejny piec wapienniczy, to już u braci Słowian Czechów ale bardzo blisko granicy.
Sekcja: Przyroda Ardy Data: 24-03-2006, 15:19
Wypowiedzi: 3
Wyświetlono: 5089
Być moze nie jest to zbytnio na temat, ale chciałbym wspomnieć, że według Zaginionych Opowieści dzień napierw był całkowicie nieuporządkowany. Słońce i księżyc wschodziły i zachodziły, kiedy chciały. Dopiero po przybyciu trzech braci (synów jednego z Ainurów, który nie stąpił na ziemię; tym Ainurem był Czas) słońce i księżyc pojawiały sie na nieboskłonie według ustalonej reguły. Wątpię, aby przydało sie do tematu czasu z WP, gdyż kiedy Tolkien zaczął spisywać Trylogię, pomysł być moze był już usunięty z mitologii.

PS
Jednak moze to pomóc w interpretowaniu tego, że dzień miał zawsze tyle samo godzin, a nie np. że poniedziałek miał ich 22 a wtorek 30.
Sekcja: Języki elfickie Data: 06-09-2006, 20:43
Wypowiedzi: 96
Wyświetlono: 48790
Veduu ...
Hmmm... Jak przetłumaczyć na sindarin Poznań?...
Legenda o nazwie brzmi tak:
"W miejscu, gdzie powstał gród poznański nastąpiło spotkanie trzech legendarnych braci: Lecha, Czecha i Rusa. Gdy po wielu latach rozłąki, już jako wodzowie, zbliżali się z różnych stron do rzeki aby ugasić pragnienie, ze zdumieniem poznali, że są rodzonymi braćmi. Przez chwilę stali w osłupieniu, aż wreszcie z ust ich wyrwał się potężny okrzyk radości: "Poznaję!". Na pamiątkę tego cudownego spotkania bracia założyli nad rzeką Cybiną warowny gród i nazwali go "Poznań". "...

Więc byłoby coś jakby [Miejsce] Poznań?...

Czas się wreszcie nauczyć tego sindarinu ... Czas się wreszcie nauczyć! ...
Sekcja: Wydarzenia Data: Pon Lut 19, 2007 5:47 pm
Wypowiedzi: 10
Wyświetlono: 5345
Szczerze mówiąc, nie pamiętam więcej niż kolega wyżej napisał. Wiem, że pierwszym bogiem był Piti, a najczęściej wspominanym - Srati.
Można jakichś wymyślić, np:
- Perdoliti - bogini gadulstwa i słowotoku, przyjaźni się z Piti
- Najebati - wojna bywa obrzędem
- Kuryti - bóg palaczy
- Jatebeceniti - czasami trzeba się do niego zwracać o wsparcie, kiedy nie chce się zjawiać Piti albo Kuryti
- Kupukidati - modlitwą do tego boga jest rzucanie stolcem we wiernych i w niewiernych
- Marnowati - bóg ten odwraca uwagę od niedokończonych modlitw do Piti, Kuryti i Trachati
- Unosowidłubati - patron dłubiących w nosie
oraz trzech braci:
- Wchujawaliti - bóg oszustów, kombinatorów i niezdecydowanych
- Kontestowati - to bóstwo nigdy nie będzie zadowolone z modlitwy
- Nasztorobiti - bóg leniów
Sekcja: Tolkien: Silmarillion i The History of Middle-earth Data: 01-03-2005, 16:54
Wypowiedzi: 74
Wyświetlono: 23151
A jak myślicie - czy elf nie mający skrupułów przed zabiciem własnego współplemieńca miałby wahania co do zabicia świni? No przepraszam, ale jeżeli elfy to takie romantyczne, wspaniałe i kochające przyrodę istoty to dlaczego doszło do trzech rozlewów krwi elfiej z rąk "braci"? Zaraz pewnie ktoś wyskoczy i powie, że do Bratobójstwa przekonał Feanor, a Fingolfin jak to zobaczył to myślał, iż nie Feanor zaczął, do rozlewu krwi w Doriacie doszło z powodu Silmarili, a u Ujścia Sirionu było tak samo, jak w przypadku Doriathu... Ale elfy to istoty (podobno) mądre, które umieją wybierać między dobrem, a złem. Poza tym: co złego jest w zabijaniu świni, owcy, etc. na jedzenie???
Sekcja: Offtopic Data: Czwartek, 20 Listopad 2008, 22:15
Wypowiedzi: 2
Wyświetlono: 86
Nie nie, to nie to, o czym myślicie.

To zupełnie co innego.

Chodzi tu o moich braci .

Uważam, że świetnie grają. Jest ich trzech i nazywają się "Magnum Rock" .

W każdym razie, ich najnowsza zagrajka jest naprawdę ładna i jest moim favor nawet :

http://www.wrzuta.pl/audio/1CbGwkGW4u/magnum_rock_-_blaz.

To było nagrywane, więc było tylko na jeden głośnik, ale prosili mnie, bym poprawił jakość, usunął szumy i dał na dwa głośniki. Jak zwykle, FL Studio czyni cuda .
Sekcja: Offtopic Data: Piątek, 26 Październik 2007, 19:18
Wypowiedzi: 184
Wyświetlono: 8176
Imi?:Adam
Kim chc? zosta?:Informatykiem
Czego nie cierpi?:szko?y i nauczycieli;)
Wzrost:156
Waga:45
Zalety:
1.Najlepszy z infy z sz?stych(te? niekt?rych klas gimnazjum) w infie(same przydupasy )
2.Naje**? bym ka?demu z klas 4-6
3.Klasa sportowa,kocham gra? w Ga?? na WF i kocham dziewczynki
4.Nie cierpi? odrabiac lekcji,czasami si? zdarzy,a tak to w szkole na parapecie
Muzyka:
Techno,Rock,Energy i wiele innych
Miejsce Zamieszkania:[b/]Dobczyce(Ko?o Wieliczki)
[b]Wiek:12
Pseudo:Szczepek/Szczepan/Szczepu?(Zdrobnili nazwisko )
[b]Mam wiele koleg?w
Ulubiona Gra:Fable The Lost Chapters(przeszed?em ),Counter Strike 1.6(Pr0 ),Mu Online
Zwierz?ta:Trzy psy (Lucky,B?bel i Figa) i dwie Koszatniczki-Tadka i Cze?ka
Rodze?stwo:Trzech Braci i Siostra(Jestem najm?odszy )
Sekcja: Matematyka w zadaniach Data: 2006-12-21, 01:21
Wypowiedzi: 17
Wyświetlono: 4956
Cytat:
Błagam pomożcie mi w rozwiązaniu trzech zadań:

1. Nie mam braci. A syn człowieka o którym myśle jest bratem kogoś, kogo ojciec jest moim ojcem. o kim mysle?



on mysli o swoim ojcu

ale spoko juz wyjasniam:

nie ma braci ale ma siostre czyli tak

Nie ma braci, Jest synem swojego ojca, i jest bratem swojej siostry, ojciec jego siostry jego takze jego ojcem

PS. zaraz zabieam sie za nastepne zadanko
Sekcja: Polityka Data: 2006-07-28, 10:30
Wypowiedzi: 37
Wyświetlono: 7831
Myślę, że wiele się nie zmieni poprzez usunięcie ze stanowiska b. pana premiera Marcinkiewicza i zastąpienie fotela przez pana J. Kaczyńskiego. Jak dobrze wiemy "bracia" pociągali za sznurki od początku. Decyzję o charakterze państwowym były (na pewno) uzgadniane, z którymś z panów. Otóż monopol braci Kaczyńskich istnia od nadania nominacji Kazimierzowi Marcinkiewiczowi.
Jednakże od pewnego czasu b.premier Marcinkiewicz próbował wyswobodzić się z rąk monopolistów, egzekwując własną politykę. Niestety, ten rzut na głębokie wody, bez dostatecznego poparcia okazał się śmiertelny. Bracia musieli GO zatopić dla dobra własnej łodzi. Koło ratunkowe pana Marcinkiewicza, którym miała być Zyta Gilowska okazało się niewystarczające.
Moim zdaniem wiele się nie zmieni. Po prostu zamiast mieć trzech nieudolnych, będzie ich dwóch.
Sekcja: Rozmowy o turystyce i nie tylko Data: 31-05-2005 19:22
Wypowiedzi: 628
Wyświetlono: 83775
Moje plany są juz też sprecyzowane:
termin 30.07-20.08
miejsce- dwa pierwsze tygodnie Peljesac, prawdopodobnie Perna, ostatni tydzień prawdopodobnie camp Boban - Zivogośce,
jedziemy trzy rodziny (trzech braci z żonami i młodszą latoroślą - po 18lat, starsi - 21,20 lat w tym roku ze swoimi dziewczynami nie wiadomo jeszcze gdzie, może Grecja),
samochody - Mondeo 2001, C5 2001, Carisma 2000.
OCZYWIŚCIE POD NAMIOT - po raz 5-ty do CRO, a ogólnie chyba 30-ty, jakaś rocznica - będzie co świętować.
Pozdrawiam
Krzysztof
Sekcja: Forum ogólne Data: Cz lip 28 2005, 14:43
Wypowiedzi: 31270
Wyświetlono: 389174
Ja tylko na chwilke przywitam się z Wami :wink:
Lilian no współczucia, jak dobrze ze mam trzech braci, ale nie ma c sie nia przejmować, będziesz njcudowniejsza mamusią dla swojego bobaska :P
A wózeczek fajniutki
Gosiu trzymam kciukasy żeby wszystko skończyło sie pomyślnie [smilie=wesoly.gif]

Fatima cieszę się że u Was jest w porządku a Ali to duży chłopiec jest już :P

Ja zrobiłam chatkę puchatka dla mężusia i juz chłodzi się w lodówce :lol:
i teraz ide wyprasuje chociaż troszke dzidziusiowych rzeczy :)
<body background="http://www.madzia.olp.pl/tla/nowe06.JPG">
Sekcja: Miasta polskie Data: 14 sierpnia 2007, 15:28
Wypowiedzi: 122
Wyświetlono: 1689
na Przykopie ta oprawa to OBg

Muszę przyznać, że w kwestii tych starych opraw, to mam w głowie mętlik.
Zacząłem sobie zapisywać obrazki danej oprawy i jej nazwy podawane na tym forum - mam trochę albo więcej niż trochę nieścisłości...
Ta oprawa na Przykopie jest tak słabo widoczna, że ja nie wiem, czy można jednoznacznie ją nazwać???

A ta na Głębolkiej i pod Zamkiem, to chyba to samo?
A ta na wysiegniku przy Studni Trzech Braci?

Ja jeszcze nie znam wszystkich opraw, jestem tu nowy, więc pytam tych, co lepiej wiedzą, tyle że nie zawsze wiedzą to samo o tej samej oprawie Nie zauważyłeś tego?
Staszek
Sekcja: Gryfino Data: Pią Wrz 19, 2008 15:48
Wypowiedzi: 520
Wyświetlono: 34726
Cytat:
Ładny szerfik...

Lubie te maluchy ,a co jest z drugiej strony?

Ej,gapa ze mnie,widać ładnie date-1581-szerf "trzech braci",te zwykle były dosyć ładnie wybite,w przeciwieństwie do szerfów z Wolgast.Ponoć w tym czasie w Wołogoszczy nieżle balowali,piwo robili dużo mocniejsze niż to szczecińskie i robota w mennicy im nie szła.Więkośc monet które widziałem jest krzywo wybite ,czasami na monecie jest tylko połowa tego co być powinno,i bardzo często trafiają bicia z "końcowki" blachy.Raz tylko trafiłem tego typu szerfika i do niczego nie mogłem się przyczepić-być może książe pan wysłał mincerzy na odwyk,i troche pomogło...
Sekcja: Film i muzyka Data: N 18 lip, 2004 20:04
Wypowiedzi: 17
Wyświetlono: 680
Po obejrzeniu w ostatnich dniach dzięki dobrodziejstwom technologii DVD następujących arcydzieł światowej kinematografii historyczno-batalistycznej: "Kompania Braci", "Memphis Belle", "Szeregowiec Ryan", "Pearl Harbor", "Sahara", nasuwa mi się jedno pytanie, na które mimo posiadania jakiejś tam wiedzy odnośnie poruszonego zagadnienia, nie potrafię sobie odpowiedzieć. Pytanie brzmi:
"Jakim cudem naziści podporządkowali sobie praktycznie całą Europę, i dlaczego atakującym z trzech stron aliantom, mimo kilkunasto-kilkudziesięciokrotnej przewagi w poszczególnych rodzajach wojsk i gospodarki, tyle czasu zajęło ich usunięcie mimo ewidentnych błędów i idiotycznych posunięć Szefa skazujących na śmierć całe dywizje a nawet armie (np. szóstą pod Stalingradem)".
Czy ktoś mógłby mnie objaśnić? Z góry dziękuję.
Sekcja: Ogólny Data: 2007-07-12, 20:16
Wypowiedzi: 349
Wyświetlono: 41707
Mam trzech braci młodszych ode mnie, zatem to na moich barkach pozostawiono misje nawracania na ścieżkę patriotyzmu i wyjaśnienia dlaczego Bóg, Honor, Ojczyzna to najważniejsze wartości w całym wszechświecie.
Jeszcze nie wkroczyłem z nimi w etap "nawracania" zrobię to jednak jak najszybciej!
Mam z nimi kontakt bliski, więc mi łatwiej będzie wyjaśnić im to wszystko, łatwiej gdyż mają do mnie zaufanie!!!
Chyba domyślacie się do czego zmierzam?
Tak, zaufanie, My nacjonaliści musimy pokazać dzieciakom, że mogą nam ufać!!!
Kiedy to się wypełni, słowa nasze będą niczym ziarno, które wyda ogromne plony, zaufanie to podstawa, od tego zacznijmy to taka moja skromna sugestia
WB niestety masz rację, media to broń której to naci wrogowie wykorzystują, ale przecież tak było zawsze. Polak musiał walczyć z ogromem sił, a spójrzcie... Jesteśmy nadal
Pozdrawiam:D
Sekcja: Holocaust Data: So 17 wrz, 2005 09:49
Wypowiedzi: 13
Wyświetlono: 831
Dzięki Michalc, bardzo ciekawy materiał!
Przypomniało mi się przy okazji, że chyba w przedostatnim lub ostatnim odcinku "Kompanii braci" (a propos, już drugi odcinek jest na TVN7 w niedzielę o 22.25) jest scena, jak trzech żołnierzy wykonuje w Austrii, czy w Bawarii spontaniczny wyrok na strażniku z obozu koncentracyjnego. Chłopaki bez skrupułów wyprowadzają gostka ubranego w tradycyjne lederhose z domu w pobliskie zarośle i strzałem w łeb oszczędzają atrament i papier ewentualnego sądu.
Ciekawe czy wiele było tego typu zdarzeń w powojennych Niemczech?
Pozdrawiam
Sekcja: Kompilacja Final Fantasy VII Data: Sro Lis 09, 2005 9:38 am
Wypowiedzi: 29
Wyświetlono: 7535
Pewnie, że wykożystają Sephirotha. Miałem nadzieję, że juz w AC pojawiły się nowe złe postacie, ale Kadaj był tylko pretekstem do powrotu Sepha. No i w innych projektach napewno znajdą jakiś pretekst by TEN zły znów powrócił. A mogliby chociaż zesłac zapomnianą siostrę bliźniaczkę Jenovy . Ale to chyba byłoby zbyt odważne. No bo przecierz czemu mialiby rezygnować z nieśmiertelnego w pewnym sensie złego charakteru, na rzecz jakieś nieznanego "niewiadomoskąd".

A ciekawe czy tylko Kadaj mógł się w Sepha zamienić? Znając życie pewnie nie. I tu pojawia się pytanie: co by było gdyby tak naraz trzech braci się Sephirotha zmieniło. Byłoby ich trzech i co? Skoro jeden mógł to reszta też no nie?
Sekcja: Ogólnie o II RP Data: Pt 15 cze, 2007 16:41
Wypowiedzi: 944
Wyświetlono: 23157
Będzie długo.

Było sobie trzech braci.
Wszyscy jako drugie (trzecie) imię nosili Maria.
Wszyscy byli znanymi intelektualistami.
Najstarszy już po wojnie był m.in. rektorem bardzo znanego uniwersytetu. Zmarł całkiem niedawno. W czasie wojny wojował w bardzo specyficzny sposób.
Średni w czasie wojny walczył w kampanii wrześniowej, potem kilka miesięcy był więziony przez NKWD, jeszcze później działał w podziemiu, związany z ruchem narodowym. Zmarł kilka lat temu.
Najmłodszy - uznawany za jednego z najwybitniejszych młodych pisarzy politycznych swojego czasu - walczył we wrześniu 39, w Norwegii, w Tobruku i we Włoszech. Zginął w 1944.
Dwaj z nich współpracowali z pewnym pismem o tytule i dziś bardzo znanym, choć gazety nie mają ze sobą nic wspólnego.

Kim byli ci trzej? Co to za pismo i kto był jego naczelnym? W jaki sposób brał udział w wojnie najstarszy z nich?
Sekcja: Do(f)cipy Data: Pią Mar 12, 2004 9:26 am
Wypowiedzi: 139
Wyświetlono: 13584
James Bond wchodzi do knajpy i siada za barem. Spostrzega panienkę, która obserwuje go od momentu, gdy wszedł. Panienka przysuwa się do Bonda i mówi:
-Och, jaki ładny zegarek, czy posiada dużo funkcji?
James Bond odpowiada:
-Oczywiście, dzięki temu zegarkowi widzę wszystko, czego nie jestem w stanie zobaczyć "gołym" okiem,na przykład widzę, że Pani w tej chwili nie ma na sobie majtek.
Dziewczyna ripostuje:
-Pana zegarek źle działa... mam na sobie majtki!
Bond patrzy na swój zegarek, stuka go kilkakrotnie i odpowiada:
-Och, przepraszam..., spieszy się o godzinę!

Trzech braci spało na wersalce przy meblościance, za którą "figlowali" rodzice. W pewnym momencie tuż koło głowy jednego z nich spadł kwiatek w doniczce, za chwilę drugi...
- Wiecie co - mówi najstarszy z braci - przesuńmy tę wersalkę pod drugą ścianę ...Jednego zmajstrują, a trzech zabiją!!
Sekcja: Film i muzyka Data: Wt 04 lis, 2003 23:25
Wypowiedzi: 64
Wyświetlono: 2470
Mnie tam się bardzo podobał Mimo tej amerykańskiej propagandy. Najciekawsze jest to, że generalnie taka historia naprawdę się wydarzyła -chodzi tu o pierwowzór Ryana. Żołnierz ten, Fritz Niland, naprawdę stracił trzech braci w ciągu jednego miesiąca i został odesłany do domu. Ale ta historia z jego poszukiwaniami to już jednak fikcja filmowa.

Film jest ogólnie świetny, bardzo go polecam.

Aha, gra "Medal of Honor: Allied Assault" również była robiona podług tego filmu, a przynajmniej takie odniosłem wrażenie, grając w nią.
Sekcja: Włóczykij Data: Nie Mar 26, 2006 23:18
Wypowiedzi: 188
Wyświetlono: 69801
Ok, panowie i panie, robi się co raz cieplej co jest odczuwalne, śnieg stopniał i tylko jeszcze jest błoto w lasach czy na polach, ale i gdy ten problem zniknie można wyruszyć na pierwszą trasę. Jaki termin proponujecie? Ja proponuję 8 kwiecień.

Na początek propnuję krótką trasę z tych wyżej wymienionych czyli:
1.SZCZECIN ZDROJE, Jezioro Szmaragdowe - Skórcza Góra - dolina Sarnisko - Droga Chojnowska - obok grodziska Chojna - Bukowe Zdroje, rezerwat przyrody - Szwedzki Młyn - Szwedzi Kamień - Trzech Braci - Czajcza Przełęcz - Czajcza Góra - Droga Binowska - Droga Mazowiecka - Binowo, PKS - Lisia Miedza - jez. Zgniły Grzyb - Lisie Łąki - Żelisławiec, PKS - GRYFINO, PKS (dług. całego szlaku 31,2 km)
Sekcja: Potwory, Bossowie Data: 2005-07-16, 19:20
Wypowiedzi: 25
Wyświetlono: 3697
Cytat:
Ja tam wszystkich nie lubie, całej tej bandy trzech braci, ostatnio jak poszliśmy 8 osobową grupą osób na starych to wszyscy poszliśmy spać!! Choć z jednej strony najgorszy jest ten z mieczem i trąbą powietrzną. (nie pamietam imienia)

Cytat:
Piotrek powiedziales ''Ja tam wszystkich nie lubie, całej tej bandy trzech braci'' - male sprostowanie, oni nie sa bracmi. Kazdy z nich to oddzielny bohater.


z tym sie zgodze tez Oni nie sa bracmi (mowie do Pietrek666).
Sekcja: Pogaduszki Data: 2008-06-01, 00:40
Wypowiedzi: 120
Wyświetlono: 5233
hmmm... w rodzinie mojej mamy trzech braci przechodziło już operacje kręgosłupa, jeden zmarł niedawni, dwaj pozostali nie stwierdzają poprawy... muszę z nimi porozmawiać przy okazji, może lekarze nie szukają tam gdzie trzeba. Z drugiej strony, mój młodszy brat też ma kłopoty z kręgosłupem, a jego dolegliwości raczej nie przypominają sm, za to dostał od lekarzy z komisji wojskowej łatkę hipochondryka, bo rtg jest czysty. Nie chciałbym mieć takiej "hipochondrii" jak jego przypadek - atak rwy potrafi zwalić go z nóg, tak, że tylko palcami u stóp może ruszać..., jako "starszyzna" jeździłem z nim po różnych ortopedach, jeden coś widział, drugi nic, trzeci znowu odkrył Scheuermanna, czwarty go nie widział tam gdzie widział trzeci, cholery można dostać. W praktyce całe "leczenie" kończy się na zastrzykach p/bólowych jak go chwyci.
Sekcja: Dyskusja na dowolne tematy Data: Cz sty 17, 2008 0:59
Wypowiedzi: 3483
Wyświetlono: 71400
Cytat:
Holden Monaro?



Za łatwo by było, gdybym dał Holdena.

Wstawione po 10 godzinach 50 minutach 12 sekundach:

Dobra, to lecimy z podpowiedzią - Firma została założona przez trzech braci w 1962 roku. A oto fotka drugiej generacji tego samochodu. Skonstruowana po blisko 40 latach od debiutu pierwowzoru, zainspirowana Lotusem, a mająca być australijską odpowiedzią na Ferrari. Zdjęcie pochodzi z roku 2006 ;]

A tu druga fotka (rok - nieznany)
Sekcja: Włóczykij Data: Wto Mar 28, 2006 23:06
Wypowiedzi: 188
Wyświetlono: 69801
Wstępne ustalenia.
Jedziemy jedynką o 7.48 (przez gorke) lub 8.18 do przystanku Szczecin Zdroje i rozpoczynamy wędrówke.
Trasa:
1.SZCZECIN ZDROJE, Jezioro Szmaragdowe - Skórcza Góra - dolina Sarnisko - Droga Chojnowska - obok grodziska Chojna - Bukowe Zdroje, rezerwat przyrody - Szwedzki Młyn - Szwedzi Kamień - Trzech Braci - Czajcza Przełęcz - Czajcza Góra - Droga Binowska - Droga Mazowiecka - Binowo, PKS - Lisia Miedza - jez. Zgniły Grzyb - Lisie Łąki - Żelisławiec, PKS - GRYFINO, PKS (dług. całego szlaku 31,2 km)
Sekcja: Miasta polskie Data: 29 sierpnia 2007, 22:22
Wypowiedzi: 122
Wyświetlono: 1689
To jest ORP2-1 z oryginalnym rastrem

No właśnie, a tak się bałem to napisać ORP2, wiem, że to zależy od rodzaju odbłyśnika w środku oprawy.
A czy ten raster to taka wielka rzadkość??
To do czego służył??

Na której ulicy jest ta oprawa

Już mówię. Aleja J. Łyska, bazar przy Olzie. Idzie się z Rynku ulicą Głęboką w dół, do Zamku, skręca w lewo na Sejmową, potem w prawo na Trzech Braci i ciągle w dół, potem takie dłuuugie schody i cały czas prosto. JUż jest Aleja Łyska, skręcamy w lewo i pierwszy budynek bazarku. Ja tam kiedyś blisko mieszkałem, ech, historia!
Sekcja: Tolkien: Silmarillion i The History of Middle-earth Data: 02-04-2005, 10:46
Wypowiedzi: 74
Wyświetlono: 23151
Cytat:
A jak myślicie - czy elf nie mający skrupułów przed zabiciem własnego współplemieńca miałby wahania co do zabicia świni? No przepraszam, ale jeżeli elfy to takie romantyczne, wspaniałe i kochające przyrodę istoty to dlaczego doszło do trzech rozlewów krwi elfiej z rąk "braci"? Zaraz pewnie ktoś wyskoczy i powie, że do Bratobójstwa przekonał Feanor, a Fingolfin jak to zobaczył to myślał, iż nie Feanor zaczął, do rozlewu krwi w Doriacie doszło z powodu Silmarili, a u Ujścia Sirionu było tak samo, jak w przypadku Doriathu... Ale elfy to istoty (podobno) mądre, które umieją wybierać między dobrem, a złem. Poza tym: co złego jest w zabijaniu świni, owcy, etc. na jedzenie???



Nic. Ale z tego samego względu nie pokazuje się Gustawa-Konrada , pana Wołodyjowskiego i pana Tadeusza podczas defekacji. To by zaburzało strukturę Romantycznego Obrazu Bohaterów W Dziele. A w eposie - taką zaś formę sobie Tolkien dla "Władcy Pierścieni" zamierzył - to już w ogóle się tej strony (nie Złej ani Nieszlachetnej , tylko po prostu przyziemno-płaskiej) nie pokazuje.

Równie dobrze można by spytać , jak elfowie uprawiali seks , i pisać fanfiki w temacie. Uprawiali? Bez wątpienia. Tyle że temat się zwykle omija , bo to wszak istoty wzniosłe.
Sekcja: Żródła i Cytaty Data: 2009-01-03, 20:21
Wypowiedzi: 8
Wyświetlono: 412
Cytat:
Jest jeszcze bardzo ciekawa bajka o dziecku, które urodziło się z ziarnka grochu i zostało nazwane Котигорошко



Nie wszystko tak całkiem rozumiem, ale dałam radę ^^ Taka tradycyjna historia dość, uwalnianie panny z podziemi (no, tutaj nawet dwa razy ;)), strzegący jej smok/dziad, skarby, zdradzieccy bracia/kompani. Z resztą ten motyw z wyciąganiem królowej, i tym przywiązanym kamieniem, który upuścili - znam, tylko nie pamiętam skąd.
Zastanawia mnie, że kobieta zjadła to ziarenko a potem urodziło jej się takie niezwykłe dziecko... W sensie, skąd się to ziarenko na tej drodze wzięło?
Muszę śląskie bajki przejrzeć, czy czegoś nie ma (pamiętam tylko, że w jednej z nich najmłodszy z trzech braci ciągle jadł bób, a potem sobie oczywiście żar-ptaka złapał, który był piękna panną). Ale się coraz więcej rzeczy grochowo/bobowych odnajduje.

Obawiam się jednak, że i tak nie mam dostępu do słomy grochowej (to tak w kontekście Marzanny).
Sekcja: Nie-Inklingowie Data: 19-10-2006, 00:54
Wypowiedzi: 31
Wyświetlono: 17860
Czy piąty nie był retrospekcją ("Przypływy nocy")? Jeżeli tak, to wolę piąty i wspaniale wykreowane role trzech braci z miasta pieniądza. Czytam wszystko jak leci, i muszę powiedzieć że wolę części nieparzyste 1, 3, 5 Może dlatego, że bardziej batalistyczne?

Niecierpliwie czekam na korwengencję z 7 tomu. Często z braćmi spekulujemy jak się rozwiną poszczególne elementy fabuły, co zostanie z Malazańskiego Imperium w jaki sposób mały "dzisiaj" chłopiec zostanie Pierwszym Mieczem? Co zrobi Paran? Czy ród Paranów przejmie władzę, czy autor znowu zaskoczy nas niespodziewaną voltą? Co zrobi Rycerz Łańcuchów? Czy pokona Rycerza Śmierci?

Nie spotkałem nigdy książki pisanej z taką konsekwencją przy takiej ilości wątków. Dopiero w 6 tomie (a niektóre czytałem po kilka razy) zaczynam dostrzegać jakieś potknięcia - a to się niezwykle rzadko zdarza

Co do umierania ulubionych bohaterów Masz kogoś konkretnego na myśli Elanor? Ja tam nie obstawiam już w tej książce niczyjej śmierci
Sekcja: Wspomnienia z Miechowic Data: 19 12 2006, Wtorek, 08:37
Wypowiedzi: 732
Wyświetlono: 37970
Tu mocie odymie na dobry poczontek:

Poszol karlus na ryby i lapnol zloto ryba, ta mu godo...jak mie wypuscisz to dwa zyczenia ci spelnia.
To sie pomyslol i godo...zrob cos coby sie wszyske szczury z osiedla wyniosly, bo ich wszyndzie kupa.
Rybka dala mu takego malego szczurka i godo...jak przidziesz na plac to go wypusc i zalatwione. I on go lapnol i leci, a tak po drodze sie pomyslol
przeca jak jo go wypuszcza to bydzie jednego wiyncy...ale w sumie kozala
to go wypusciol i kuko a tyn szczurek po siyniach po placach potyrol i wszysko gadzina wzion ze sobom z osiedla.
Karlus zadowolony leci nad stow i wolo...rybko rybko!!! ta wylazi i sie pyto...pomoglo? tyn godo...ja pomoglo ale jeszcze mom jedne zyczynie.
Ryba godo...wal prosto z mostu, a karlus godo...MOSZ TAKEGO MALEGO GOROLA???

Trzech braci wybiyralo sie do Francji za chlebym.
Piyrszy godo:
- Jo jest Gustaw, to we Francji bydom na mie godac Gui,
drugi godo:
- Jo jest Ludwik, to bydom na mie godac Lui,
Na to Hubert:
- Pie...la, nie jada

Idzie Oma ze wnukym na torg.
- Oma patrz ptok!!
A tam idzie facet i godo:
- nie mowi sie ptok tyklo ptak.
A synek rycy:
- Oma patrz gorol!!!

Jak Pon Boczek stworzol baba.
Zebrol miyszkancow raju i kozol zjyzdzac na gelyndrze na kerym koncu bol wbity gwozdz...kto sie przi tym gwozdziu zatrzimol zostol chopym

To narazie tyla na dzisiej, wasza Ryjza
Sekcja: Ogólny Data: 2007-11-12, 22:59
Wypowiedzi: 37
Wyświetlono: 3247
Nie wiem jaki jest Wasz stosunek do tego artysty. Powiem Wam jedynie: w jego poezji, twórczości znajduję pryzmat codzienności. Jak i siłę do walki.

Niejeden z was, co się na miskę łaszczy
Zapominając swoje niespokojne sny -
Wie wszak, że bije ręka, która głaszcze,
Na pierwszy objaw jedynego zewu krwi.
Skomleć o łaskę - niegodne psa, ni wilka,
Dać się tresować i na rozkazy czekać!
Nasza ma być najkrótsza życia chwilka,
I być wyborem - przyjaźń do człowieka...

Myśliwy jeszcze ma broń i trzyma smycze,
Lecz las jest nasz i łąki też są nasze!
Wilk wolny - wyje, na smyczy pies - skowycze
I bać się musi i swych braci straszyć.
Kaczmarski, Obława IV

[/code]I trochę YouTube'ów
http://pl.youtube.com/watch?v=xAybf5yo9YY - Obława
http://youtube.com/watch?v=CNSRvcVQrIE - Kolejna Obława (Potrzaski)
http://youtube.com/watch?v=I5i5t2J7w1s -> 17 września - czyli tzw "Ballada Wrześniowa"
http://youtube.com/watch?v=iI6MXZmR29A - Jałta
http://youtube.com/watch?v=uJ2rWqpTtTk -> Ich Trzech (czyli Kaczmarski, Gintrowski, Łapiński) - Kantyczka z lotu ptaka (czyli "Co nam hańba gdy sztandary")

http://youtube.com/watch?v=vcy-7ToCzOo Epitafium dla Włodzimierza Wysockiego
Sekcja: Ludy Ardy i ich kultura Data: 16-06-2005, 20:01
Wypowiedzi: 71
Wyświetlono: 25464
Cytat:
Promienny Earendil był wówczas władcą ludu osiadłego wokół ujścia Sirionu; pojął za żonę piękną Elwingę, która urodziła mu dwóch synów, Elronda i Elrosa, zwanych Półelfami.

Cytat:
Został też w Śródziemiu Gil-galad, Najwyższy Król Noldorów, a u jego boku Elrond Półelf, który, korzystając z danego mu prawa wyboru, wybrał los Eldarów, podczas gdy jego brat Elros wolał być policzony między synów ludzkich. Tylko za pośrednictwem tych dwóch braci krew Pierworodnych przeniknęła do żył rodzaju ludzkiego, a wraz z nią dary duchowe istot dawniejszych niż Arda; albowiem Elros i Elrond byli synami Elwingi, córki Diora, który był synem Luthien, jedynego dziecka Meliany i Thingola; ojciec ich zaś, Earendil, był synem Idril Kelebrindal, córki Turgona z Gondolinu.

Cytat:
Elros i jego brat Elrond wywodzili się z Trzech Rodów Edainów, lecz mieli także w żyłach krew Eldarów i Majarów, odziedziczoną po Idril z Gondolinu i Luthien, córce Meliany. Valarowie nie mogli pozbawić ludzi daru śmierci, ofiarowanego im przez Ilúvatara; lecz co do Półelfów Ilúvatar pozostawił im wolną rękę, oni zaś orzekli, że synowie Earendila mają prawo dokonać wyboru między losem Pierworodnych a losem rodzaju ludzkiego. Elrond wolał pozostać między Pierworodnymi, przypadło mu więc wieczne życie elfa.
Elrosowi, który wybrał los śmiertelników[...]

Sekcja: Oksywie - sprawy dzielnicowe Data: Nie Lip 16, 2006 10:16
Wypowiedzi: 42
Wyświetlono: 12377
Cytat:
ANTKIEWICZ ALEKSY (1923 - 2005)
ANTKIEWICZ ALEKSY

przydomek "Bombardier z Wybrzeża", trener, pierwszy polski medalista olimpijski w boksie (Londyn, 194 , także medalista z Helsinek (1952).

Urodzony 12 listopada 1923 w Katlewie na Warmii (miał jeszcze trzech młodszych braci: Ryszarda, Henryka i Mieczysława) skąd rodzina Antkiewiczów przeniosła się do Gdyni (1926). Tam w remizie strażackiej na Oksywiu zapoznał się z boksem podczas treningów miejscowego klubu Błękitni (193 . Po jego rozwiązaniu w 1939 roku przeniósł się do WKS Flota (trener Matuszewski), gdzie jeszcze przed wojną stoczył kilka walk pokazowych (m.in. Zygmuntem Chychłą i Bolesławem Iwańskim) oraz brał udział w meczach towarzyskich. W czasie okupacji niemieckiej był przymusowym robotnikiem, m.in. "bauzugu" - warsztatu na kolejowych kołach naprawiającego zbombardowane tory. Wyzwolenie (VIII Armia Amerykańska) zastało go w obozie pracy w Burghausen, w Bawarii (maj 1945). Przypomniał sobie o boksie staczając kilka pojedynków z czarnoskórymi Jankesami. Do Polski wrócił przez Czechosłowację (Pardubice). Rodzina przeżyła wojnę w komplecie. Wrócił też do boksu w klubie Grom Gdynia (1945), gdzie spotkał trenera Brunona Karnatha, potem była Kotwica (1946), a następnie Milicyjny Klub Sportowy Gdynia (1946-194 , który po przeniesieniu do Gdańska przekształcił się w Gwardię (1949-1955), w której walczył do zakończenia kariery (6 lutego 1955). Od początku wyróżniał się niezwykłą bojowością, odwagą, żelazną kondycją i silnymi uderzeniami z obu rąk (szczególnie jednak z prawej), toteż szybko otrzymał prasowy przydomek "Bombardier z Wybrzeża".


Szerzej o tym, chyba najsłynniejszym w historii, polskim bokserze:
http://www.pkol.pl/294_333.html
Sekcja: Religie, wiara, okultyzm Data: 20:31, 11 Lut '08
Wypowiedzi: 15
Wyświetlono: 586
Nie dość że był żydem to jeszcze jego rodzina i krewni ośmielali się twierdzić że NIE BYŁ ŻADNYM BOGIEM za to ich grupa zwana "nazorejczykami" została oficjalnie uznana za heretyków...

a jeszcze bodajże w III w. jeden z papieży podejmował "braci pańskich" na swych watykańskich komnatach

czy to nie dziwne że Jakub Sprawiedliwy i inni traktowali Jezusa jako Mesjasza (w żydowskim rozumieniu) ale NIE JAKO BOGA, co dla nich i dla każdego żyda było bluźnierstwem?

czy to nie dziwne że sam jezus twierdził że nie jest bogiem? (zapraszam do lektury ew. marka)

czy to nie dziwne że pierwsi chrześcijanie nie traktowali Chrystusa jako W Trójcy Jedynego ale jako byt pośredniczący między bogiem a człowiekiem (coś jak obecnie Święci i Maryja) (głową kobiety jest mąż, głową męża jest chrystus, głową chrystusa bóg)

jrest to tzw. SUBORDYNACJONIZM, pierwotna wiara chrześcijan, która póżniej zaczęła ewoluować w swoity politeizm oparty na wierzeniach egipskich czy ogólnie indoeuropejksich (Trójca Bogów)

Nicea rzekła: "trzy osoby, jedna substancja"

prawda jest zgoła inna: "jedna substancja - miriady istnień"

bóg który jest tylko w jednej lub trzech osobach to karykatura Absolutu
Sekcja: Włóczykij Data: Nie Mar 12, 2006 09:50
Wypowiedzi: 188
Wyświetlono: 69801
Dobra, widzę że są chętni to, jak już wyżej wspomniałem, wybraliśmy z DaRkSidEMaN 3 szlaki na rozruch, żeby się przyzwyczaić do chodzenia:
1.SZCZECIN ZDROJE, Jezioro Szmaragdowe - Skórcza Góra - dolina Sarnisko - Droga Chojnowska - obok grodziska Chojna - Bukowe Zdroje, rezerwat przyrody - Szwedzki Młyn - Szwedzi Kamień - Trzech Braci - Czajcza Przełęcz - Czajcza Góra - Droga Binowska - Droga Mazowiecka - Binowo, PKS - Lisia Miedza - jez. Zgniły Grzyb - Lisie Łąki - Żelisławiec, PKS - GRYFINO, PKS (dług. całego szlaku 31,2 km)
2.SZCZECIN ZDROJE, Jezioro Szmaragdowe - Pogorzel - Droga Graniczna - Bukowe Zdroje, rezerwat przyrody - Psie Pole - Dolina Marzanny - Droga Chojnowska - Trzech Braci - Cietrzewica - dolina Ponikwy - Droga Furmańska - Polana Chlebowska - Chlebowo - Chwarstnica - LIPIANY (dług. całego szlaku 50,6 km)
3.SZCZECIN ZDUNOWO,MZK,PKP - Szczecin Śmiednica, ul. Pyrzycka, MZK - Droga Śmierdnicka - Kołowskie Parowy, rezerwat przyrody - dawna gajówka Kołowo - Polana Kołowska - droga Przejazd - droga Wygon - Leśna Szosa - "kanion" Suchego Potoku - Droga Sienna - jeziora: Dereń, Leniwe i Glinna Wielka - Źródliskowa Buczyna, rezerwat przyrody - Łużec - Polana Binowska - jezioro Czarnocin - Binowo,PKS w odl. 0,6 km - jez. Piasecznik Wielki - Polana Kołowska - Kołowo - Królewski Bruk - Szczecin Kijewko, przejazd kolejowy - ul. Świętochowskiego - Szczecin Klęskowo, Dęby Bolesława Krzywoustego - Droga Grońskiego - Głaz Grońskiego - Bukowe Zdroje, rezerwat przyrody - grodzisko Chojna - Droga Chojnowska - SZCZECIN ZDROJE, PKP (Dług. całego szlaku 39,6 km)

Żeby wszystko było jasne, to zaplanowaliśmy to jako szybkie, wyczerpujące marsze bez postojów. Powroty (albo dojazdy na miejsce rozpoczęcia) jakimiś autobusami czy innym środkiem transportu także należy to wliczyć w koszta. Flux przygotowuje już trasy nie wyznaczone przez PTTK, ale już spokojniejsze, do 40 kilometrów, z ogniskiem itp. Byle by się teraz ociepliło i możemy ruszać
Sekcja: Nasze Relacje z podróży Data: 24-11-2008 20:34
Wypowiedzi: 80
Wyświetlono: 8042
Świątynia Augusta - wybudowano ją w latach 2-14 pierwszego wieku naszej ery. Do współczesnych czasów zachowała się w prawie nienaruszonym stanie. Przód zdobi sześć korynckich, 8 metrowych kolumn. Obecnie jest to kościół św. Augustyna. We wnętrzu znajduje się zbiór rzymskich popiersi i rzeźb. Wszystkie zabytki robią ogromne wrażenie gdy uzmysłowi się sobie że to przecież prawie 2000 lat od chwili ich powstania.

część górna bogato zdobionej kolumny korynckiej

następny zabytek zachowany w prawie idealnym stanie to piękny, wysoki na 8 metrów Łuk Triumfalny Sergiusza. Zbudowany przez jego żonę i trzech braci między 29 a 27 rokiem przed naszą erą. W pobliskiej okolicy łuku do 1829 roku stała główna brama miejska Porta Aurea (Złota Brama) wiodącej do miasta drogi rzymskiej via Flavia ( z Triestu i Akwilei). W czasie swojego pobytu w Puli szkic rysunkowy łuku wykonał słynny Michał Anioł. W narożnej kamienicy przy łuku mieszkał w latach 1904-1905 słynny irlandzki pisarz Jemes Joyce który pracował w Puli jako nauczyciel języka angielskiego (jest tablica pamiątkowa).
W pobliżu łuku Sergiusza znajdował się też stary cmentarz rzymski o którym w "Piekle" pisze Dante Alighieri.

niestety późna pora fotografowania wymuszona była codziennymi wyjazdami "w Istrię" w celu zwiedzenia jak największej ilości pięknych i urokliwych miejsc (Labin, Hum, Limski kanał, Rovinj i inne) stąd też warunki oświetleniowe nie zawsze były korzystne.

a to dla wszystkich Czytelniczek i Czytelników w podziękowaniu za miłe słowa..

to też plaża w Puli
Sekcja: Zloty, spoty Data: Pon Cze 04, 2007 9:00 am
Wypowiedzi: 66
Wyświetlono: 5167
Witajcie! Dzięki za odwiedziny Cieszyna. Trochę lało, ale....nikomu to nie przeszkadzało. Oto kilka fotek ze zwiedzania cieszyńskich daszków – bo my tak z daszku pod daszek.

10. Trzech (prawie) braci u studni Trzech Braci

11. Przewodnik przewodnikiem, a Mawis i tak sprawdzi osobiście na mapie

12. Bierz co chcesz.

13. Marcin przy nadziei.

14. Jeleń czy jelenica?

15. Proszę o uśmiech.

16. Się kochamy...czyli Teletubiśki są wśród nas.

17. Co ja tutaj robię?

18. Składnica sprzętu.

19. Cyberek + D50 + JUPITER 200mm + konwerter x2, czyli jak tym złapać ostrość

Nawiasem mówiąc JUPITER dzisiaj musi iść do serwisu i nie jestem pewien czy Robert (chyba Twój konwerter) dostanie swój pierścień co został przy JUPKU bo może trzeba będzie ciąć
Sekcja: Gaworzenie o wszystkim za wyjątkiem Bluesa :) Data: Grudzień 17, 2008, 11:39 am
Wypowiedzi: 46
Wyświetlono: 3241
Mała wieś, gdzieś w beskidzie niskim ... Cisza, spokój ... las i łąka. Za domem płynie rzeczka ... a niedaleko jest jezioro. W oborze zwierzęta, w domu na klepisku bawią się dzieci. Bije dzwon w drewnianej cerkwi ... Początek lat 40-tych. Gdzieś tam daleko toczy się wojna ...

Wojna Niemiecka, hitlerowska ...

W końcu słychać z daleka jak buty wzbijają kurz z drogi ... idzie wojsko.
Wojsko Radzieckie ... Armia Czerwona a z nimi Polacy - razem but przy bucie, ramię przy ramieniu. Wyzwalają ziemie Polskie ...

Wchodzą do wsi ... Tu odpoczynek przed dalszą drogą - ale biorą "na ochotnika".

W tym domu mieszkało trzech braci - najstarszy był w USA, średni musiał zostać - pomagać rodzicom na gospodarstwie. "Na ochotnika" poszedł trzeci - najmłodszy.

16 lat ... dali mundur karabin, bagnet ... i poszedł - Z Brunar do Berlina.
Z Armią Radziecką i Wojskiem Polskim - but przy bucie, ramię w ramię ...

Poszedł Łemko - wyzwalać ziemie Polskie ...

4 razy szedł na bagnety - zawsze zwycięsko - czterech Niemców nabitych na sztylet.
Wielu zabiły jego kule ... doszedł do Berlina. Medale, Ordery - polskie i radzieckie.
Na jednej piersi : "Za Wzjatie Bierlina", "Za Odwagu", "Krzyż Kawalerski", "Krzyż Oficerski" ...
i blizna w lewym policzku - po odłamku granata.

W końcu powrót do domu ... i serce w nim zamarło.
Nie było domu ... nie było rodziny.
Była akcja "Wisła" ...

Taka jest ta nasza historia ...

NiE CZARNO - BiAŁA !!! NiE CZERWONA ...

Prawdziwa historia - to historia CZŁOWiEKA ... i tragedia CZŁOWiEKA.

I nie ma w niej żadnego nadętego tonu, pompatycznych przemówień ani radosnych defilad. Jest krew, pot i łzy ...

... i pamięć wnuka.

P.S. Zdrowie Bohatera !!!
Sekcja: Fanfiction Data: Wto Gru 26, 2006 8:21 pm
Wypowiedzi: 4
Wyświetlono: 1390
Oto ono, moje FF^^ Data wpisów wymyślona.
*
"12 stycznia 2034 rok.

Drogi Pamiętniku!

Jestem Yazoo. Mam 22 lata i jestem drugim synem Jenovy. Mam trzech braci: Kadaja, który ma 15 lat, Loza, który ma 22 lata też i Sephirotha, który ma 25 lat. A oto ja: http://www.ffartwork.com/...rs-20060111.jpg (nie moje, ale traktować jakowy rysunek Yazoo). Mieszkamy w pięknym domku na ogromnej łące. Jest akurat zima i jest ona cała w śniegu, ale wiosną zakwita pięknymi kwiatami. Mam przepiękną dziewczynę, Tifę Lockhart. Jest przepiękną brunetką z cudownym ciałem. Została także hojnie obdarowana przez Matkę Naturę, siostrę Matki. Żyje nam się dobrze, czasami się kłócimy, ale szybko się godzimy. Oto ona, jakże piękna: http://www.ffartwork.com/...fa-20030308.jpg . Zacząłem Ciebie pisać, Pamiętniku, bo chciałem by świat dowiedział się o mnie. Chciałbym Ci opisać pewną sytuację, która się wydarzyła dzisiaj.
Dzisiaj rano wstałem, ubrałem się i udałem do kuchni, aby zjeść kanapki na śniadanie. Jednak drzwi do kuchni były zamknięte. Słyszałem jedynie głośne krzyki z niej. Próbowałem na siłę wepchnąć się do niej, ale nic. Nagle drzwi się otworzył, a w nich stanął...
-Vivi! Co Ty tutaj robisz?-spytałem jego.
-Sam chciałem Ciebie zapytać, Yazoo. Ja tutaj robiłem sobie grzanki z jajkiem na patelni, a Ty co chciałeś zrobić?-spytał mnie teraz mały Mag.
-Ja też chciałem śniadanie, ale drzwi...-nagle obok mnie przeleciał duży nóż kuchenny. Wystraszyłem się ogromnie tego i nagle wpadł do środka wpadła Aeris, goniąc Sephirotha. Lepiej nie wiedzieć czym ją zdenerwował bo Aeris wściekła to Aeris zabijaka xD. Sephiroth nagle schował się za mną.
-Braciszku, pomocy...-wyszeptał po cichu. Aeris stanęła przede mną. Już by coś zrobiła dla niego, gdybym nie pogadał z nimi o tym. Jak widać, wszystko się dobrze skończyło.
To na dzisiaj wszystko, Drogi Pamiętniczku. Następny wpis jutro."
Sekcja: Aktualności Tatrzańskie Data: 05-03-2009 14:25:26
Akt oskarżenia w sprawie braci G.: Handlowali kobietami
źródło - Tygodnik Podhalański

Handel kobietami, zmuszanie do prostytucji, pobicie, wymuszenie rozbójnicze – takie zarzuty zawiera akt oskarżenia przeciwko braciom G. z Poronina.

Bracia G. na granicy Poronina i Białego Dunajca prowadzili salon masażu Bahama. Głośno w całej Polsce zrobiło się o nich po śmierci Ojca Świętego. Wtedy zadeklarowali w mediach, że zamykają interes. Prokuratorskie śledztwo ujawniło, jak mimo tych deklaracji wyglądał proceder braci G., którzy zostali zatrzymani w maju ubiegłego roku.

Do Sądu Okręgowego w Nowym Sączu właśnie trafił akt oskarżenia przeciwko braciom. Przygotowało go Biuro ds. Przestępczości Zorganizowanej Prokuratury Krajowej w Krakowie, które każdemu z trzech braci stawia po kilka zarzutów.

Chodzi o handel kobietami – prokuratura zarzuca oskarżonym, że za 1000 dolarów kupili od Ukraińców dwie kobiety. Kolejne zarzuty to stręczycielstwo, zmuszanie do prostytucji, pobicie, wymuszenie rozbójnicze, działanie w zorganizowanej grupie przestępczej, a także zarzut postawiony jednemu z braci – posiadanie bez pozwolenia pistoletu gazowego.

– W trakcie dotychczasowych przesłuchań bracia nie przyznawali się do winy, jeden z nich tłumaczył, że prowadzili tylko drink bar, a w końcu podejrzani odmawiali składania wyjaśnień – mówi Bogdan Kijak, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Nowym Sączu.

Bracia G. siedzą w więzieniu od początku śledztwa. Sąd kilka razy przedłużał im tymczasowy areszt. Za zarzucane im przestępstwa grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.
Sekcja: Ceny, usługi, przepisy, porady różne. Data: 12-06-2007 12:54
Wypowiedzi: 56
Wyświetlono: 13567
Cytat:


to taki problem przejść się boso do wody? albo porzucić jakieś klapki, czy japonki na brzegu? dla mnie nie, a komfort pływania o wiele większy



A przepraszam, że zapytam, gdzie w Chorwacji bywałeś? Bo ja słowo honoru bywałam w miejscach gdzie można latać na bosaka bez problemu cały czas, ale byłam też w miejscach gdzie wyjście z wody to wdrapywanie się po cholernie ostrych skałkach (wskakuje się do niej też z tych skałek) - a poruszanie się po nich bez obuwia - szycie murowane.
Plaże z łupanych kamieni na Braci też raczej nie nadają się do chodzenia bez butów - nawet tych trzech kroków do osiągnięcia wody. Zresztą w wodzie też trzeba czasem stać na dnie - i wtedy zdecydowanie bezpieczniej czuję się mając podeszwę pod stopą.
Zresztą buty do wody to znakomity wynalazek, nawet a zwłaszcza dla tych odważnych co zanurzają się w polskie wody - nieprzejrzyste, a co tam jest na dnie to strach myśleć...

A w kwestii wykorzystywanych butów - u nas do tej pory zdawały egzamin piankowe sandały. Do luftu oraz gorzej sprawiły się sandałki tzw. żelowe oraz buty do surfingu z PCV. W tym roku będziemy wykańczać zeszłoroczne sandałki oraz testować nabyte w Deichmanie buty do kąpieli - materiał+plastikowa podeszwa.

Pozdrawiam,
Aśka
Sekcja: KONCERTY, IMPREZY, WYDARZENIA Data: Pią 22 Cze, 2007
Wypowiedzi: 39
Wyświetlono: 5731
Witejcie moi Drodzy! 16 czyrwca z łokazji Świynta Trzech Braci, łodbył się szumny kuncert w Ciyszynie... Miałach to szczynści i byłach tam, dlatego tyż chcym Wóm po skrócie ta impreza streścić ....
Gwiozdami tygo wiyczoru byli Bracia Cugowscy
i Łoddzioł Zamkniynty..........

Bracia zaczli groć ło godzinie 18, do chwili łobecny przechodzom mnie ciarki jak se yno wspomnym kieryś z ich utworów... byłach bardzo blisko scyny więc mogłach naciyszyć się ich widokiym do woli... to wystąpieni w Ciyszynie było zarazem ich pierwszym kuncertem po wygroniu festiwalu Top Trendy kaj zajęli 1 miyjsce W trokcie kuncertu, Bracia zaskoczyli nas fest wykonaniym 'Woman From Tokyo'... Natomiast zakóńczyli swój wystymp utworym 'Jeszcze roz"...

Kilka zdjync wjyncy...

Żor loł się z niyba, było fest gorąco... Ale to nie spowodowoło że emocyje łopadły choć na chwila... Po Braciach na scynie pojawił siem zespół Łoddzioł Zamkniynty Była godzina kole 22:30 ....

Raczyli nos starszymi utworami ... groli do godziny 00:20 z mało przerwa na sztuczne łognie...

i bisy powaljónce na kolona ...

Publicznosc bawila sie szmakowicie wyskokoli my sie wa wsie czasy i czakomy na kolejny świnto...

Jestżech durś zadowolona, że mogłach tam być... było to niezwykłe przeżyci... No i mogłach se pochipkać wiela sił
a tu chcym podzinkowac mojej somsiadce zza miedzy naszi marlyn co mi tu szumnie pomogoła w napisaniu tej relacyji z kóncertu hihihi
ProRock z Wami!!!
Ho ho ho ho ....a my tu w górach heeeejjjjjjjjjjjjjj !!!!!!!!!!!!!!!!1
Sekcja: Tolkien i jego życie Data: 07-08-2008, 13:17
Wypowiedzi: 3
Wyświetlono: 865
Urodził się w lutym 1894 roku i był, podobnie jak jego starszy brat John Ronald, słabym dzieckiem. Chorowitość obu chłopców sprawiła, że Mabel wraz z synami wróciła do Anglii.

Dzieciństwo chłopców przebiegało dość podobnie. Oboje chodzili m.in. do szkoły pod wezwaniem św. Filipa.

Bracia byli do siebie bardzo przywiązani, John nawet jako drugie imię dla swojego drugiego syna Michaela wybrał Hilary - na cześć brata.

Żoną Hilarego została Magdalen Matthews. Mieli trzech synów Gabriela (ur. 1931), Paula (ur. 1935)i Juliana (ur. 1935). Z tego co wiem, wszyscy trzej jeszcze żyją.

Gabriel ma dwójkę dzieci - syna Christophera i córkę Angelę. Dzieci Paula nazywają się zaś Dominic i Zoë. Julian ma trójkę synów: Stephena (ur. 1966), Nicholasa (ur. 1964) i Tima (ur. 1962), który jest, zdaje się, rzeźbiarzem i to całkiem znanym. jego dziełem jest chyba nawet jakiś posąg Drzewca, liczący 20 stóp wysokości.

Hm, łatwo zauważyć, że w rodzinie Tolkienów rodzi się jakby więcej chłopców niż dziewcząt. Arthur miał właściwie i siostry, i braci, ale za to sam dwójkę synów. Linię Hilarego rozpisałam wyżej.

John miał trzech synów i jedną córkę. Jego syn Michael miał chyba dwie córki i syna. Joanna ma dwóch synów i córkę, Judith syna i córkę, a Michael, o dziwo, dwie córki, po jednej z każdą żoną.

Christopher z pierwszą żoną ma jednego syna, Simona, który z kolei też ma syna Nicholasa. Z drugą żoną ma syna i córkę, przy czym oboje mają jednego syna.

Więc tak, druga część posta to taki skromny dodatek do pierwszej, nie wymagający żadnego późniejszego odnoszenia się.

O czym temat. temat ma być zbiorem informacji biograficznych dotyczących Hilarego, brata naszego Profesora, i jego potomków. Tak, by stworzyć historię drugiej linii rodu Tolkienów.
Sekcja: Ojciec Rydzyk Data: 2006-07-24, 13:58
Wypowiedzi: 21
Wyświetlono: 5053
Cytat:
1. J?zyk polski

Pytanie: Kto mo?e u?ywa? poj?cia: „spieprzaj dziadu”
a) prezydent
b) premier
c) kto chce

Cytat:
2. Matematyka

Pytanie: Czy bli?niaki to:
a) dwóch
b) trzech
c) mo?e by? du?o wi?cej

Cytat:
3. Fizyka

Pytanie: Czy kaczor wrzucony do wody p?ywa, czy tonie?
a) p?ywa
b) tonie
c) zale?y, czy ?ywy, czy trup

Cytat:
4. Historia

Pytanie: Czy Hitler wymordowa? ?ydów …?
a) wystarczaj?co du?o
b) za ma?o
c) a kto to taki Hitler

Cytat:
5. Biologia

Pytanie: Czy kaczki odlatuj? na zim? …
a) do Afryki
b) za ko?o polarne
c) trzymaj? si? dziady stanowisk

Cytat:
6. Geografia

Pytanie: Jak nazywa si? najmniejsze i najbrzydsze pa?stwo?
a) Lichtenstein
b) Monako
c) pa?stwo Kaczy?scy

Cytat:
7. Wiedza spo?eczna
Pytanie: Czy kochasz ojca dyrektora
a) tak
b) nie
c) wol? rydze sma?one

Cytat:
8. Chemia

Pytanie: Czy ptasi? gryp? u kaczek wyleczysz
a) trutk? na szczury
b) trutk? na kaczki
c) siekier? i du?ym m?otem

Cytat:
9. Film

Pytanie: S?ynny film braci Marx to:
a) kaczy kuper
b) kacza zupa
c) kaczka kopni?ta w dup?

Cytat:
10. Muzyka i piosenki

Pytanie: Fragment znanej piosenki o ptakach:
a) lecia?a wrona spad?a do rzeki …?
b) bo ty masz krótkie nó?ki, jak zwykle u kaczuszki …?
c) szpaku, szpaku, spadaj z wi?ni …?



B) nie bede komentowac dlaczego :)

Na nastepne pytania boje sie odpowiadac, jeszcze mnie moherowa policja namierzy i co xD
Sekcja: Biblioteka Data: 2006-09-02, 11:33
Wypowiedzi: 121
Wyświetlono: 9871
Każda z wymienionych możliwości.
Jestem bibliofilem i bibliomanem, choć to pojęcia czasem wykluczające się. Kupuje książki, ale ich nie oddaje do bibliotek czy znajomym, większość z mojego księgozbioru jest do pożyczenia ale są i takie które z domu nie wyjdą nigdy.

Jestem bibliofilem gdyż zbieram książki z dziedzin jak Japonia, Buddyzm, podania, legendy, mity, trochę filozofii i publicystyki. Są autorzy których zacząłem zbierać i chce uzbierać całość wydana w Polsce, jak Zajdel - brakuje mi czterech pierwszych zbiorków opowiadań i czterech powieści, to samo tyczy się Kołakowskiego – tutaj zaległości są trochę większe czy Bułyczowa oraz braci Strugackich.

Jestem bibliomanem, dlatego że zbieram książki. Gdyż uważam, że „pokój bez książek to jak ciało bez duszy” jak to powiedział Cyceron, zbieram także na zapas, gdyż wiem ze chce tą książkę przeczytać i mimo tego ze obecnie czeka 10 innych to jak już będę chciał to może jej nigdzie nie być. Nie zbieram na pokaz, ani po to by się chwalić przed kimś, zbieram dla siebie. W tej chwili w pokoju mam chyba coś około 200 książek, może trochę ponad a ten proceder zaczął się u mnie jakieś 3 lata temu Zbieram też po to by móc czasem wrócić to książki.

Czytam nałogowo z bibliotek i nie tylko fantastykę (zauważyłem, że korzystanie z trzech bibliotek za prawie każdym razem daje dobre wyniki w poszukiwanej książki) a raczej już nie fantastykę. Pożyczam książki od znajomych, ale to przeważnie w momencie, gdy chce się zapoznać z jakimś autorem a dana osoba może mi w tym pomóc. (jak było z Vargą, Tokarczuk czy Pilchem)
Sekcja: Gra właściwa Data: 2006-05-15, 18:50
Wypowiedzi: 14
Wyświetlono: 1760
Czarny Zamek, około dwudziestu dni od wymarszu Straży za Mur.

Od sześciu dni bez przerwy padało. Czarny Zamek, najważniejsza z trzech granicznych twierdz, skrył się pod grubą kołdrą ze śniegu. Biała warstwa puchu uniemożliwiła praktycznie normalne funkcjonowanie braci strzegących Muru. Przez większość czasu Strażnicy siedzieli we wnętrzu kamiennych sal, nie wychylając nosa na dwór, gdzie panowało przenikliwe zimno.
Prócz paskudnej pogody, jeszcze większe przygnębienie spowodował brak świezych wieści od lorda Harmonda (od którego ostatni list kruk przyniósł przed dziesięcioma dniami) a także nieudany zaciąg do Nocnej Straży przeprowadzony w północnych rejonach Nerrackis. Dostarczono zaledwie trzy dziesiątki rekrutów co poważnie zmartwiło sprawującego pieczę nad Strażą (pod nieobecność "Starego Borsuka") sir Markusa Trenta.
Zapowiadały się ciężkie dni dla Nocnej Straży a Trent nie wiedział co z tym zrobić. Miał tylko nadzieję, a powiadają, że nadzieja jest matką głupich...
Sekcja: Kampania Data: Nie Lis 26, 2006 1:14 pm
Wypowiedzi: 15
Wyświetlono: 11052
Weszli. ...

Nikt nie wie co się stało później. nikt nie wie co się stało z tymi co weszli. jedyne co wiadomo to, że problem się skończył.
hmm to zbyt delikatnie powiedziane. problem zniknął, dosłownie zniknął. gorzej że wampiry z tego miasta też. wszystkie. może nie od razu, jednak powoli jeden po drugim odchodzili lub znikali jeśli byli zbyt głupi czy odważni aby zostać. w tym mieście świat spokrewnionych się zakończył. nie ma już Camarilli, nie ma już Sabatu, nie ma Inconu, nie ma też nikogo kto miałby ochotę i czas uganiać się za zapomnianą legendą o wampirach.

Podobno został znaleziony antyczny miecz, którego przeznaczeniem jest zniszczenie rasy wampirów, podobno wampiry które przetrwały zostały zarażone okrutną chorobą która niszczy spokrewnionych, podobno zostało odnalezione dziecko apokalipsy które niesie wieść o końcu świata. A może zwyczajnie starszy Nosferatu zapragnął jedynie godnie zakończyć swój żywot i wezwał swoich braci aby się z nimi pożegnać. Nikt tak naprawdę nie wie co się stało może wszystkie te rzeczy na raz a może żadna z nich. Prawda nigdy nie zostanie odkryta. Czasem z różnych rejonów świata docierają pogłoski o przedziwnym mieczu w rękach pięknej Torreador z dziwnymi bliznami na rękach, czasami ktoś usłyszy o Tremerze który szuka śladów Kaina i ze smutkiem opowiada historie o trzech braciach. Bywa że ktoś spotka bardzo starego wampira otoczonego zgrają kotów, który z nikim nie rozmawia. Podobno jest na czarnej liście najbardziej niebezpiecznych wampirów. Najbardziej jednak niewiarygodne są opowieści o dziecku które otacza aura przypadków i wydarzeń. Gdziekolwiek się uda od razu wybuchają wojny i wampiry wyniszczają się nawzajem pozostawiając miasto niemal wyczyszczone z wampirów.

Ciekawe. Może faktycznie zbliża się koniec. Może lepiej go przespać.
Sekcja: Rekonstrukcje historyczne Data: Pt 26 lis, 2004 22:11
Wyświetlono: 205
Na prośbę Hektora zamieszczam w jego imieniu poniższy tekst:
"Witam !.
Zapraszam ludzi ze śląska, do tworzonej nowej grupy rekonstrukcyjnej na terenie śląska . Będzie to jednostka partyzantów. Miel widziane już posiadane jakieś umundurowanie lub broń, ale jeżeli ktoś tego nie posiada to nie szkodzi. Wszystkie zgłoszenia proszę pisać na e-mail:

hektor1987@go2.pl
Poniżej pisze jest opis jednostki którą rekonstruujemy, warto wiedzieć do czego się wstępuje . Zapraszam do lektury!. I Zapraszam do grupy !!!.

Oddział Specjalny powstały w 1941 r. w północnej części dawnego województwa Śląskiego (z 1941 r.). Dowodził nim Paweł Hoinca „Rochowski” i skupiał początkowo zbiegów z hitlerowskich obozów, dla których ucieczka do lasu była jedynym ratunkiem. Mimo iż w lasach lublinieckich Niemcy mieli ukryte magazyny, w których często przebywali, partyzanci zbudowali sobie tam bunkry. W grudniu 1943 r. Doszło do starcia z hitlerowskim oddziałem pacyfikującym Zieloną wieś. Zginęło wówczas trzech braci Garbaczoków . W 1944 r. Mimo organizowanych obław oddział nasilił walkę z wrogiem, atakując między innymi posterunek żandarmerii w Pniowcu, a także niemieckie transporty kolejowe, istnieją również informację ,że oddział działał w okolicach Częstochowy, Katowic, Blachowni oraz w pobliskich miejscowościach . W czasie wyzwoleńczej ofensywy Armii Radzieckiej, oddział brał udział w walce o Kalety, Pniowice, Świerklaniec i Tarnowskie Góry oraz przyległe wsie i miejscowości. Podkreślić należy, że Hoinca wraz ze swym oddziałem, który w końcu 1944 r. liczył już około 30 osób, działał w szczególnie trudnych warunkach. Z tych też względów utrzymywano tylko sporadyczne kontakty z władzami politycznymi. Oddział działał do 1945 roku nawet do lutego!. Oddział przez cały swój czas istnienia nie był podległy AK."
Sekcja: Religie, wiara, okultyzm Data: 22:13, 13 Lis '08
Wypowiedzi: 17
Wyświetlono: 1722
Twin Towers symbolizowaly dwa pilary, Jachin i Boaz.

Pilary te to staly element okultystycznej i wolnomularskiej symboliki.

Staly u wejscia swiatyni Sol-Om-Ona, czyli tumaczac to w swiatynii slonca. (Sol= slonce, Om- hinduska sylaba okreslajaca "duchowe" slonce, On inaczej Heliopolis, czyli miasto slonca). Tak wiec dokonales slusznego odkrycia, iz Blizniacze Wieze staly niejako na werandzie budynku braci Salomon, czyli WTC7.

http://en.wikipedia.org/wiki/Boaz_and_Jachin

Tak wiec nie moze byc tu mowy o jakimkolwiek przypadku jesli chodzi o WTC7 jak i Twin Towers. Z symbolika jest jak z samochodem ktorego sie szuka, jesli interesujemy sie jakims konkretnym modelem to widzimy ten model wszedzie na ulicach, bo go od razu zauwazamy, nawet jesli nalezy do rzadkich.

Symbolika jest wszedzie.

edit- drozdzu - to potwierdza tylko fakt ze ta symbolika nie jest przypadkowa. Obeliski w stolicach. Jednak ten w Wawie to male obeliskciątko w porownaniu do tych trzech o ktorych mowilem. Ale zauwaz fakt ze akurat jedne z wiekszych obeliskow na swiecie sa tam gdzie faktyczne jest wladza, sa DOKLADNIE tam. Sa dokladnie na srodku placu Sw Piotra, sa dokladnie w linii prostej od gabinetu owalnego w Bialym Domu na pieknym zielonym trawniku i w koncu Londyn - obelisk na srodku placu, ktory otocozny jest najwazniejszymi osrodkami bankowymi na swiecie. Czemu nie postawili tam palmy jak na rondzie DeGaulle'a albo oczka wodnego tylko akurat obeliski? Jesli ktos uwaza ze to przypadek, to brak mi slow.
Strona 1 z 4 1 2 3 4

>